Jan Bolesławski


Na skraju wsi Przymiarki (woj. lubelskie) swoje gospodarstwo prowadził Jan Bolesławski. Mieszkał razem z żoną Władysławą z d. Adamczuk oraz dziećmi Sabiną (ur. 1936 r.) i Julianem (ur. 1941 r.). Jan udzielił schronienia Żydowi, którego nazywano Mordka (prawdopodobnie od imienia Mordechaj).


Dnia 14 marca 1943 r., gdy Niemcy przyszli przeprowadzić rewizję, Bolesławski ukrył mężczyznę na strychu pod słomą. Córka Jana wspomina: „weszli na strych, a wystawał mu kawałek buta i chwycili za ten but, a ten człowiek, nie wiem, czy spał czy co, obudził się i, i zaczął uciekać, no i gonili go, ale nie wiem co się dalej stało.” (RFWA, Bolesławski, nagranie audio sygn. 811_3459, relacja Sabiny Kowalczyk, z dn. 21.08.2015 r.).

Funkcjonariusze natychmiast pojmali Jana Bolesławskiego, związali mu ręce i furmanką zawieźli do Cycowa. Jego córka opowiada: „tam nad rzeką jeszcze tata uciekał, (…) kazali najpierw mu uciekać przez taką kładkę, przez wodę, a tata uciekał, a jakiś jeden Pan szedł, to znaczy Polak i tatę wtedy wepchnął do wody, no i tatuś wyszedł z wody ukląkł na kolana pomodlił się i zastrzelili go tam przy tej wodzie.” (RFWA, Bolesławski, nagranie audio sygn. 811_3459, relacja Sabiny Kowalczyk, z dn. 21.08.2015 r.).

Jan Bolesławski został pochowany na cmentarzu w Wereszczynie.


Bibliografia:

1. RFWA, List od Sabiny Kowalczyk, Szczecin, 4.08.2013 r.
2. RFWA, Bolesławski, relacja Stanisława Kosnackiego [świadek egzekucji], z dn. 20.08.2013 r. – relacja spisana, kwestionariusz.
3. RFWA, Bolesławski, nagranie audio sygn. 811_3459, relacja Sabiny Kowalczyk, z dn. 21.08.2015 r.

Zamknij podgląd